kółeczko adoracyjne
13.04.2008 :: 15:11
Od tygodnia znam pewnego...faceta...który nie omieszkał na mnie nawrzeszczec za to, ze jestem przeciwna paleniu papierosów a potem dodać, że ja dla świata moge być tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi moge być całym światem. Przekorność sytuacji polega na tym, że nie wiem co myśleć, bo jeśli człowiek którego znam tydzień jest w stanie się we mnie zauroczyć a jadnocześnie mnie nie nawidzieć że mam odmienny na coś pogląd, to ja nie wiem w co wierzyć.
Pewien Zbyszko, ja go nazywam tym z Bogdańca, jest natomiast człowiekiem nieosiągalnym dla mnie, choć zauważyłam ze ostatnio coś go do mnie ciągnie, Cóż rycerzyku, jak się nie pośpieszysz to mnie inny zgarnie tobie sprzed nosa i będzie żal i rozpacz, i wyrywanie włosów=)
Zdecydowanie, to był szalony tydzień, podczas którego od 5 osób usłyszłam ze nie wyobrażają sobie zycia beze mnie. Ale pzrecież co za dużo to...
świeci piękne słońce, i mam nadzieje że tak zostanie. Moje stany maniakalno depresyjne moze wreszcie znikną. Przydało by się zakochać w kimś do szaleństwa i pościęcić się bezgranicznie. Może wtedy było by mi cieplej...?
Komentuj (1)
bojowo - o dziwo pozytywnie
11.04.2008 :: 20:07
Z samego rańca jak Bozia pzrykazała wstałam, przyodziałam te swoje chude "ciało", po czym wchłonęłam ileś tam kanapek i z półprzymkniętymi oczami powędrowałam do autobusu. O dziwo, nie spóźniłam się, choć noga szła za nogą a i nie raz się but rozwiązał.
A w szkole jak to bywa, jestem aby się trochę pownerwiać. Więc, żeby tradycję podtrzymać oczywiście musiałam usłuszeć od mojego przekochanego i wogóle prze....sora od historii, że nie bedzie czwóreczki. Oj jak śmiesznie, jak zabawnie, (by było) gdyby nie fakt, ze jestem w klasie maturalej, co więcej ta czwórka była mi potzrebna aby mieć świadectwo z czerwonym pręgiem. niiiiiice.
Matematyka. no cóż, i tu się okazało, że jednak ludzie nie są aż tak bezlitośni i pedantycznie dumni że mogą komuś utrudnić życie. Podchodzę do dziennika-patrzę...nie nie, jeszcze raz,
więc patrzę...
patrzę jeszcze raz
potem patrzę na sorkę...
4 taaaaaaaaaaak! i teraz sobie mozesz wsadzić te 4 z historii, bez łaski=) i tyle chciałam o nauczycielach.
będąc poza domem około 14godzin mój organizm domaga się snu, pffff...pomyła. On się nie domaga, on błaga. Plecy wygięte w śliczną parabolę z trudem utrzymują Panienkę ekstatyczną. Ach, ta grawitacja.
rzućmy okiem po pokoju
moment..
yyyyy? a co robią kawałki ogórka na moim zeszycie od polskiego?
tak, są na tym świecie rzeczy niepojęte, i te których pojąć się nawet nie staram.
Komentuj (2)
I tak oto jestem
10.04.2008 :: 21:22
Po parogodzinnej walce z grafiką i html, stało się. Założyłam blog. Grafikę opracowałam sama ale niestety..html to dla mnie jak na razie magia i wyższy stopień wtajemniczenia. Ale ale..z pomocą przyszła mi pewna urocza osóbka, która sie tu nazywa PROMISE-ME. duuuuzy buziak dla tej pani. Jestem jej dozgonnym dłużnikiem. Choć mam nadzieję, że nie zapędzi mnie do kamieniołomu czy innej tego typu pracy=)
Jak można chyba zauważyć nadużywam z prawdziwą namiętnością wielokropka, ale to z racji tego, że lubię wielowarstwowość myślową - w sensie- czasami tworzę moje małe filozofie.
I proszę sie tu nie bać pisać czegoś od siebie. Pewnie zaskoczeniem wielim będzie jeśli powiem, że przecież nie gryzę.
Komentuj (4)